Często trafiają do nas klienci dopiero wtedy, gdy decyzja o zakupie nieruchomości została już podjęta. Podpisana umowa rezerwacyjna, konkretne terminy i przekonanie, że „przy wysokich dochodach kredyt to formalność”.
W tym przypadku również tak było. Do momentu, gdy okazało się, że największym problemem… nie jest zdolność kredytowa, ale sama nieruchomość.
Najważniejsze fakty
- Cel kredytu: zakup segmentu od dewelopera
- Sytuacja klientów: wysokie dochody, ale zmiana formy zatrudnienia oraz ciąża klientki i perspektywa powiększenia się rodziny
- Główne wyzwanie: brak pozwolenia na użytkowanie
- Efekt: uzyskany kredyt + bezpieczna finalizacja transakcji
Sytuacja klientów
Z polecenia zgłosiło się do nas małżeństwo, które miało już podpisaną umowę rezerwacyjną na zakup segmentu.
Ich sytuacja finansowa na pierwszy rzut oka wyglądała bardzo dobrze:
- klientka – umowa o pracę,
- klient – umowa zlecenie (z planowaną zmianą na działalność gospodarczą),
- wysokie dochody.
Dodatkowo pojawił się czynnik czasowy – klientka była w ciąży, więc zależało im na szybkim i bezpiecznym sfinalizowaniu zakupu.
Gdzie pojawił się problem?
Nie w dochodach – tylko w nieruchomości.
Klienci kupowali segment od firmy budowlanej, a wypłata kredytu miała nastąpić po przeniesieniu własności. Problem polegał na tym, że:
➡️ nieruchomość nie miała jeszcze pozwolenia na użytkowanie
➡️ sprzedający deklarował, że dokument będzie dostępny dopiero za około 6 miesięcy
Dla większości banków oznaczało to jedno:
brak możliwości uzyskania kredytu lub bardzo wysokie ryzyko jego utraty na etapie finalizacji.
Jak rozwiązaliśmy tę sytuację?
Kluczowe było znalezienie banku, który:
- nie wymaga pozwolenia na użytkowanie na początku procesu,
- daje więcej czasu na jego dostarczenie,
- umożliwia elastyczne podejście w trakcie trwania procedury.
Dzięki wiedzy Ekspertka finansowego doprowadziliśmy do:
- uzyskania pozytywnej decyzji kredytowej,
- zabezpieczenia możliwość aneksowania umowy, jeśli dokument nadal nie byłby dostępny w momencie wypłaty,
- spokojnego przeprowadzenia klientów przez cały proces mimo niepewności po stronie inwestycji.
Efekt końcowy
Klienci bezpiecznie sfinalizowali zakup nieruchomości, mimo że na początku sytuacja wyglądała bardzo ryzykownie.
Co ważne — zadbaliśmy nie tylko o samą decyzję kredytową, ale również o dalszą optymalizację finansową:
➡️ po okresie promocyjnym pomogliśmy klientom przenieść kredyt do innego banku na lepszych warunkach
Co zyskał klient?
- bezpieczeństwo transakcji mimo ryzyk prawnych
- szybkie uzyskanie kredytu w trudnej sytuacji
- wsparcie na każdym etapie procesu
- finalnie – lepsze warunki kredytowe po refinansowaniu
Dlaczego to ważne?
Ten przypadek pokazuje, że:
👉 wysoka zdolność kredytowa nie gwarantuje sukcesu
👉 problemy mogą dotyczyć dokumentacji nieruchomości
👉 wybór odpowiedniego banku może zdecydować o powodzeniu całej transakcji
Dlatego warto skonsultować się z ekspertem zanim podpiszesz umowę rezerwacyjną — a jeśli już ją masz, tym bardziej warto działać szybko i świadomie.