Rok 2026 zapowiada się jako okres zmiany jakościowej na rynku kredytów hipotecznych w Polsce. Po kilku latach silnych zaburzeń – od pandemii i gwałtownego wzrostu inflacji, po dynamiczne zmiany stóp procentowych i programy dopłat – rynek wchodzi w fazę większej przewidywalności i równowagi.
Z badania ankietowego przeprowadzonego w grudniu 2025 roku wśród pośredników finansowych Credipass wynika, że poprawa warunków kredytowych jest scenariuszem bazowym na 2026 rok. Rynek zmierza w stronę niższych kosztów finansowania, poprawy zdolności kredytowej Polaków oraz stabilizacji cen nieruchomości. Jednocześnie eksperci nie spodziewają się powrotu do ekspansywnej akcji kredytowej znanej z poprzednich cykli.
Fundamenty wzrostu: stopy procentowe i wynagrodzenia
Ponad 80 proc. respondentów ankiety Credipass ocenia, że dostępność kredytów hipotecznych w 2026 roku wzrośnie. Kluczową rolę odgrywać będą obniżki stóp procentowych – 64 proc. ankietowanych spodziewa się ich w pierwszej połowie roku, a 31 proc. wskazuje na drugie półrocze.
Spadek kosztu pieniądza, w połączeniu z rosnącymi wynagrodzeniami i stabilizacją inflacji, przełoży się na poprawę zdolności kredytowej gospodarstw domowych. Eksperci zwracają jednak uwagę, że warunki te nie oznaczają automatycznego wzrostu popytu na kredyt.
Rok 2026 to raczej zmiana jakościowa niż prosty cykliczny zwrot. Złagodzenie polityki monetarnej obniży koszt finansowania, ale po okresie wysokiej niepewności zarówno banki, jak i klienci podejmują decyzje znacznie ostrożniej. Rynek może wejść w fazę dojrzałej normalizacji – wolniejszego, ale zdrowszego wzrostu, uważa ekspertka finansowa Credipass Elwira Szczęch.
Podobnie sytuację ocenia Paweł Rudzik, Menadżer Produktu w Credipass, zwracając uwagę na ograniczenia po stronie sektora bankowego: Jeżeli nie wystąpią nieprzewidziane czynniki, RPP może jeszcze 1–3 razy obniżyć stopy procentowe w 2026 roku. Dostępność kredytów powinna się poprawić, choć część efektu banki mogą zatrzymać w postaci wyższych marż.
Zdolność kredytowa rośnie, popyt pod kontrolą
Respondenci ankiety są zgodni, że poprawa zdolności kredytowej będzie jednym z najbardziej widocznych zmian na rynku kredytów hipotecznych. Jednocześnie prognozy nie zakładają powrotu popytu do poziomów obserwowanych w okresach boomu.
Rok 2026 powinien przynieść przyspieszenie sprzedaży kredytów hipotecznych, jednak kluczowe znaczenie będą miały jakość dochodów i stabilność finansowa klientów, a nie sam impuls popytowy, zauważa Piotr Rusin, ekspert finansowy Credipass.
Eksperci podkreślają, że obecne otoczenie – bez zapowiedzi nowych programów dopłat i przy stabilnych warunkach makroekonomicznych – sprzyja podejmowaniu bardziej przemyślanych decyzji.
Stabilne ceny mieszkań, niska inflacja i spadające stopy procentowe tworzą warunki, w których klienci podejmują decyzje spokojniej i bardziej racjonalnie. Taka stabilizacja jest dziś większą wartością niż szybki wzrost, mówi Paulina Stępniewska, Ekspertka finansowa Credipass.
Rynek nieruchomości: stabilizacja zamiast presji cenowej
W przeciwieństwie do poprzednich lat, eksperci nie spodziewają się gwałtownego wzrostu cen mieszkań – aż 66 proc. respondentów uważa, że pozostaną one na podobnym poziomie jak w 2025 roku. Wysoka podaż, wyhamowanie popytu inwestycyjnego oraz brak programów dopłat ograniczają ryzyko przegrzania rynku.
Rynek nieruchomości wyraźnie wyhamował. Spodziewam się raczej stabilizacji cen, ewentualnie niewielkich korekt wynikających z inflacji, mówi Patryk Nowak z Credipass.
Jednocześnie prognozy dotyczące popytu są podzielone: 53 proc. ekspertów finansowych zakłada jego wzrost, podczas gdy 43 proc. nie spodziewa się istotnych zmian. To potwierdza scenariusz umiarkowanego ożywienia, a nie gwałtownego zwrotu rynkowego.
Tańsze finansowanie zwiększy zainteresowanie kredytami, ale rosnący popyt może z czasem wywołać presję na ceny. Kluczowe będzie świadome podejmowanie decyzji i odpowiedni moment zakupu, podsumowuje Tomasz Kosiba, Dyrektor Sprzedaży Credipass.
Lepsze warunki kredytowe, stabilniejsze ceny nieruchomości i brak gwałtownych impulsów regulacyjnych tworzą przestrzeń do odbudowy zaufania klientów. Eksperci są jednak zgodni: tempo ożywienia w 2026 roku pozostanie umiarkowane i silnie uzależnione od czynników zewnętrznych, w tym sytuacji geopolitycznej. Rok 2026 należy postrzegać jako okres równowagi i porządkowania rynku, a nie początek nowego boomu kredytowego.